Na początku
Wszystko zaczęło się od jednego kęsa
Zanim była pizzeria, była zwykła fascynacja. Pierwsza prawdziwa pizza neapolitańska — cienki, miękki spód, wypukły brzeg, prostota kilku dobrych składników — i przekonanie, że tak właśnie powinna smakować.
To nie była miłość do jedzenia. To była ciekawość: jak z mąki, wody i ognia powstaje coś tak prostego i tak trudnego do zrobienia naprawdę dobrze.
Pierwsza praca
Pierwszy raz przy piecu
Potem przyszła pierwsza praca jako pizzaiolo. Nauka od podstaw: wyczucie ciasta pod palcami, czytanie temperatury, rytm pracy przy rozgrzanym piecu, w którym liczą się sekundy.
Tu zrodził się szacunek do rzemiosła — i świadomość, że dobrej pizzy nie da się nauczyć z przepisu. Trzeba ją zrobić setki razy.
Lata doskonalenia
Nieustanne próby
Przez kolejne lata szlifowałem każdy element osobno. Dojrzewanie ciasta. Dobór składników — San Marzano, Fior di Latte, oliwa z pierwszego tłoczenia. Temperatura i czas wypieku, aż brzeg rósł dokładnie tak, jak powinien.
Każdy wypiek był testem. Z czasem z prób wyłonił się własny styl i pomysł na to, jak ta pizza ma smakować — bezkompromisowo, ale bez udziwnień.
31 maja 2026
Tak powstało Punto
31 maja 2026 roku otworzyliśmy własne miejsce przy ul. Jana Matejki 18/1. Wszystko, co przez lata udało się dopracować, trafiło tu — do jednego pieca i krótkiej, przemyślanej karty.
Dlaczego Rzeszów? Bo to moje miasto. Mogłem zacząć gdziekolwiek, ale chciałem przynieść neapolitańską pizzę tu, do ludzi, których znam, i do miejsca, które kocham.
Lokal jest nowy, ale ręce, które ciągną w nim ciasto, robią to od dawna. To najlepszy moment, żeby nas poznać — gdy świeże otwarcie spotyka się z doświadczeniem.